Magazyn Krajobraz 2/2024
Drodzy Czytelnicy! Z pewnością tak jak i my czekaliście na pierwsze zwiastuny wiosny. To najpiękniejsza pora roku dla przyrodników, ale też bardzo intensywna, gdyż wymaga wielu przygotowań do prac w terenie. Pierwsze promienie wiosennego słońca wybudzają nas z zimowej hibernacji, powodując szybsze bicie serca i chęć do działania. Rozbudzamy się z każdym dniem do podejmowania nowych aktywności, tak samo jak przyroda. Przedwiośnie i wczesna wiosna to czas geofitów - przylaszczek, zawilców czy łanowo kwitnących kokoryczy. Te piękne i kolorowe kwiaty spieszą się, by wygrać wyścig o dostęp do słońca, zanim przysłonią je rozwijające się liście koron drzew, rzucając wieczny cień na runo lasu grądowego. To również czas wielkich powrotów do domu. Podczas wiosennej wędrówki ptaków nad naszymi głowami trwają intensywne przeloty, najbardziej zatłoczone na liniach z południa ku północy kontynentu, niczym w gigantycznym ptasim porcie lotniczym. Bociany, kanie, czajki czy rycyki ostatnie chłodne miesiące spędzały pod gorącym niebem południowej Europy czy Afryki. Teraz dniami i nocami wracają z zimowisk na tereny lęgowe, by pozostać z nami aż do wczesnej jesieni. Nieco niżej, nad łąkami i ogrodami pojawiają się pierwsze motyle, te które przespały zimę w zakamarkach kory, dziuplach czy naszych piwnicach. Cytrynki, ceiki czy rusałki pawiki bacznie obserwują z góry maszerujące i jeszcze nieco ospałe płazy – traszki, ropuchy i kumaki, które opuściwszy zimowe kryjówki, zmierzają wytrwale ku stawom i jeziorom. Już za moment ich głosy dołączą do wiosennych pieśni kosów i skowronków. A my po raz kolejny będziemy świadkami wielkiego koncertu wiosennej przyrody. Nie przegapcie biletów na ten cudowny i najpiękniejszy spektakl, którego mecenasem jest sama natura. Miejsc wystarczy dla wszystkich, wygospodarujcie tylko chwilę czasu na samodzielny spacer, wycieczkę czy krajoznawczą wyprawę wspólnie z nami. Pomysły na majówkę znajdziecie na łamach tego numeru.

