Czasami nie potrzebne są przełomowe odkrycia, aby naszym oczom ukazała się zupełnie nowa rzeczywistość. Niekiedy wystarczy jedynie zmienić nieco perspektywę, aby ujrzeć coś o czego istnieniu nie mieliśmy wcześniej pojęcia. Tak jest właśnie z mikrosiedliskami nadrzewnymi.
W tym artykule postaramy się przyjrzeć z bliska rzeczom oczywistym, w nieoczywisty sposób. O tym czy każde drzewo posiada lokatorów, czy lokatorzy wybierają drzewa na zasadzie pierwsze lepsze oraz jakie ma to znaczenie dla ludzi dowiemy się już niebawem. Poznajmy mikrosiedliska nadrzewne w naszym otoczeniu

Drzewa niczym drapacze chmur
Drzewa znane nam są nie tylko jako element krajobrazu naturalnego, ale także na stałe wpisały się w dynamiczną i głośną przestrzeń miejską. Większość z nas zna kilka podstawowych gatunków drzew, takich jak dęby, lipy, topole, wierzby czy klony, ale czy kiedykolwiek zastanawialiście się jakie tajemnice potrafią skrywać te niesamowite, długowieczne organizmy? Niezbędna do tego będzie natomiast zmiana wspomnianej już wcześniej perspektywy. Musimy spróbować spojrzeć na drzewa tak, jak patrzymy na bloki, wieżowce czy drapacze chmur. Jedną z kwestii, która wyróżnia wspomniane budynki jest ich wysokość, tak samo jest z resztą w przypadku drzew, których wysokość i rozmiary także różnią się między gatunkami, a często także w obrębie jednego gatunku. Dlaczego jest to istotne? Bo tak jak w przypadku budynków, ich rozmiar determinuje docelową liczbę lokatorów, którzy mogą go zamieszkiwać. Tym natomiast, co różni drzewa od architektury tworzonej przy pomocy czynnika ludzkiego, jest czas. Aktualnie dzięki rozwiniętym technologiom budowlanym nowe wielopiętrowe budynki mogą powstawać, w zaledwie parę tygodni czy miesięcy. W przypadku drzew czas wzrostu do 20–30m wysokości zajmuje długie dekady. W związku z tym potencjalni lokatorzy muszą nieco poczekać, zanim zaczną urządzać swoje nowe M1.

Lokatorzy i ich potrzeby
W świecie przyrody możemy odnaleźć mnóstwo analogii względem naszego codziennego życia. Kwestia wyboru odpowiedniego lokalu mieszkalnego nie stanowi w tym przypadku żadnego wyjątku. Tak jak u ludzi, różne organizmy mają swoje szczególne preferencje takie, jak dostępność pożywienia, odpowiednia temperatura, wilgotność powietrza, ilość niezbędnych do przetrwania kryjówek, czy przestrzeń do założenia rodziny. Jedne dostosowują się do różnorodnych warunków. Są natomiast takie organizmy, które do prawidłowego rozwoju wymagają bardzo specyficznych i nienegocjowalnych parametrów.
Organizmy, których obecność uzależniona jest od dostępności siedlisk spełniających nie większość, lecz wszystkie specyficzne wymagania nazywamy stenobiontami. Wśród nich znajduje się wiele gatunków owadów w tym chrząszczy saproksylicznych (odżywiających się drewnem), motyli czy błonkówek, ale również pajęczaków. Oprócz nich wiele innych gatunków wykorzystuje drzewa jako miejsce bytowania, schronienia, żerowania, i rozrodu. Są to liczne gatunki mchów, porostów, paproci, grzybów, ale także ptaki, małe ssaki, skorupiaki, mięczaki i pajęczaki.

Małe-wielkie światy
Mnogość i różnorodność organizmów zamieszkujących drzewa przywodzi na myśl zapytanie – gdzie wszyscy ci lokatorzy się pomieszczą? Odpowiedzią są mikrosiedliska – niewielkie fragmenty środowiska stanowiące bezpośrednie otoczenie organizmu i wpływające na warunki jego życia. W przypadku drzew mogą to być drobne struktury znajdujące się na pniach, gałęziach i korzeniach – między innymi dziuple, szczeliny kory, martwe konary, wypróchnienia, kieszenie z wodą, miejsca porośnięte mchami lub porostami czy nagromadzenia materii organicznej. Choć często z naszego punktu widzenia są one niepozorne, dla wielu organizmów to cały świat – miejsce schronienia, zdobywania pokarmu, rozmnażania i wychowywania potomstwa. W zależności od specyfiki poszczególnych gatunków, wybierają one różne rodzaje mikrosiedlisk, dlatego też bardzo istotna jest nie tylko liczba mikrosiedlisk na danym drzewie, ale również ich zróżnicowanie. Wspomnianym czynnikiem różnicującym drzewa od nowoczesnych budynków mieszkalnych był czas, jest on tak samo istotny w przypadku powstawania mikrosiedlisk nadrzewnych, ilość martwego drewna w koronach drzew lub powstawanie dziupli i wypróchnień wymagają wielu lat, żeby móc się wykształcić. Stąd też wiek, obok gatunku drzewa i warunków siedliskowych, będzie kluczowym parametrem decydującym o ilości i różnorodności mikrosiedlisk, które się na nim znajdują.

Różne potrzeby, jeden cel
Chociaż mogłoby wydawać się, że ciężko w jednym miejscu pogodzić tylu różnorodnych lokatorów i ich interesy, to kłótnie lokatorskie wcale nie są przyczyną tego, że coraz mniej w naszym otoczeniu jest takich naturalnych, tętniących życiem metropolii. Za taki stan rzeczy odpowiadamy my – ludzie. To nasze decyzje dotyczące zagospodarowania przestrzeni zielonych, alei przydrożnych oraz zadrzewień śródpolnych i ogródków przydomowych wpływają na to czy mikrosiedlisk nadrzewnych i bezwzględnie związanych z nimi lokatorów w przyszłości będziemy mieli więcej lub mniej.
W swojej codziennej pracy pracownicy Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego dbają, aby nie zabrakło w naszym wielkopolskim krajobrazie starych, obumierających i osiągających dopiero swoją dojrzałość drzew. Nasadzenia realizowane na terenie Parku Krajobrazowego im. gen. Dezyderego Chłapowskiego, czy ochrona i monitoring dębów rosnących wzdłuż starorzecza Warty w Rogalińskim Parku Krajobrazowym to tylko przykłady działań, jakie podejmują każdego dnia, aby pięknem i różnorodnością otaczającej nas przyrody mogły cieszyć się nie tylko żyjące współcześnie, ale także przyszłe pokolenia.
Zapraszam Was do odkrywania tego, co na pierwszy rzut oka wydaje się tylko suchą gałązką, czy nieistotną dziurą w pniu drzewa. Mam nadzieję, że od teraz spojrzycie na stare drzewa zupełnie inaczej – nie jak na pojedyncze rośliny, lecz jak na tętniące życiem miasta, w których każdy zakamarek kryje własnych mieszkańców i niepowtarzalną fascynującą historię.
Taki też cel przyświęcał naszej mikrosiedliskowej kampanii edukacyjnej skierowanej dla każdego. Poniżej przypominamy nasze siedliskowe posty opublikowane na mediach społecznościowych.
Przeczytaj także: Mikroświaty na liściach drzew

Strażnik w Zespole ds. edukacji, turystyki i rekreacji
Kajetan Sala
