Sierpień to taka niedziela roku

kilkanaście bocianó białych na skoszonej łace

Czy słyszeliście, że „sierpień to taka niedziela roku”? Ja dowiedziałam się o tym porównaniu od koleżanki całkiem niedawno i postanowiłam razem z Wami sprawdzić, na ile trafna jest ta metafora. Przyjrzyjmy się zatem zmianom zachodzącym w sierpniu w wielkopolskich parkach krajobrazowych.

kilkanaście bocianów białych na skoszonej łace

Fenologia jest fascynująca

Fenologia pozwala nam dostrzegać zmiany zachodzące w przyrodzie i lepiej rozumieć rytm przyrody. Warto więc zajrzeć do kalendarza fenologicznego znajdującego się w naszych przewodnikach z serii „Kierunek Krajobraz” i sprawdzić, co dzieje się w wielkopolskich parkach krajobrazowych właśnie teraz. Przypomnę, że w artykułach z cyklu „Parki z Natalią” przyglądaliśmy się już wcześniejszym etapom przyrodniczego roku – przedwiośniu, pełni wiosny i początkom lata.

Także w artykule Eksplozja życia obserwowaliśmy wiosenne przebudzenie przyrody – kwitnienie pierwszych roślin, powrót ptaków, aktywność płazów i pierwszych zapylaczy. Wiosna została przedstawiona jako czas niezwykłego przyrodniczego wyścigu o światło, wodę i substancje odżywcze.

Miesiącem życiowej obfitości lata jest lipiec. W artykule „Nie byłoby lipca bez lipy” zwracaliśmy uwagę na początek lata, jego zapachy, zieleń i intensywność życia. Jednak stopniowo lipcowa pełnia życia zaczyna przechodzić w sierpniowe dojrzewanie.

Z kolei dobrym wstępem do naszych sierpniowych obserwacji jest jeden z ostatnich postów na profilu ZPKWW:

Zmienne lato

Pogoda w tegoroczne lato była bardzo zmienna – okresy wysokich temperatur przeplatały się ze znacznymi ochłodzeniami. Z raportu Obserwatora IMGW (Charakterystyka wybranych elementów klimatu w Polsce w lipcu 2026 roku – Obserwator) dowiadujemy się, że temperatura w lipcu wyniosła 18,5°C i była o 0,4 stopnia niższa od średniej wieloletniej (1991–2020) dla tego miesiąca.

Na podsumowanie termiczne sierpnia przyjdzie jeszcze czas. Jednak po gorącym weekendzie 15–16 sierpnia nastąpiło znaczne ochłodzenie, które nadal trwa, przez co poczucie nadchodzących zmian w przyrodzie z każdym dniem się pogłębia.

W ósmym miesiącu roku dni są nadal ciepłe, jednak wieczory bywają bardzo chłodne, nadal można spotkać wiele owadów, młode zwierzęta intensywnie żerują, owoce dojrzewają. Z tygodnia na tydzień coraz wyraźniej zauważamy, że w przyrodzie dużo się zmienia i stopniowo przechodzimy do kolejnego etapu. Szczególnie wyraźnie widać to w drugiej połowie miesiąca.

Metaforyczny sierpień

Zgodnie z tytułową metaforą, poszczególne etapy sierpnia można przyrównać do kolejnych pór niedzielnego dnia. Początek miesiąca to taki poranek. Około południa nadal cieszymy się wolnym dniem, tak też jest w pierwszej połowie sierpnia. Po południu, chociaż dzień nadal trwa, powoli odczuwamy, że zbliża się poniedziałek. Wieczorem jesteśmy coraz bardziej gotowi na zmianę, żeby w następnego dnia rozpocząć kolejny tydzień. W przyrodzie po lecie przychodzi kolejny etap – jesień. Co prawda, nie ma jednej ustalonej daty, którą można uznać za koniec lata. Zmiany te zachodzą u różnych gatunków w różnym czasie – jedne dopiero dorastają, inne kończą okres rozrodu, jeszcze inne przygotowują się do wędrówki lub zimowego spoczynku.

W tym samym czasie bociany przygotowują się do wielkiej wędrówki, popielice wychowują młode, a rośliny dojrzewają i wytwarzają nasiona. W Miedzichowskim Parku Krajobrazowym w sierpniu pojawiają się młode gniewosze plamiste. Dla nich jest to dopiero początek życia. Muszą szybko rozpocząć samodzielne funkcjonowanie i zdobyć pokarm, zanim nadejdzie chłodniejsza pora roku. W Przemęckim Parku Krajobrazowym można zaobserwować wykluwające się larwy jelonka rogacza. Ich dalszy rozwój będzie trwał kilka lat. W Puszczy Zielonce tygrzyki paskowane składają jaja do kokonów, w których młode pozostaną do kolejnego roku.

Poranek – kiedy sierpień jeszcze pachnie latem

zdjęcie przedstawia motyla pazia królowej
Paź królowej (fot. archiwum ZPKWW)

Niedzielnym porankiem, czyli na początku sierpnia nie odczuwamy jesieni. Fenologicznie niewiele jeszcze wskazuje na nadchodzącą jesień. Co się zatem wtedy dzieje w wielkopolskich parkach krajobrazowych? Zwykle w pobliżu zbiorników wodnych, a więc na wilgotnych stanowiskach w Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka czy w Parku Krajobrazowym Promno kwitnie sadziec konopiasty, przyciągając swoim mdłym zapachem liczne motyle. Z kolei w Lednickim Parku Krajobrazowym gąsienice pazia królowej żerują na liściach dzikiej marchwi i kopru.

W Skulskim Parku Krajobrazowym młode kumaki nizinne intensywnie żerują, polując na drobne bezkręgowce. Muszą szybko rosnąć, aby zwiększyć swoje szanse na przetrwanie zimy. W wilgotnych miejscach Powidzkiego Parku Krajobrazowego – od brzegów jezior po kałuże – poszukują pokarmu i schronienia przeobrażone w tym roku młode żaby wodne.

Jak widać, początek sierpnia to nadal czas intensywnego życia. Wiele młodych osobników dopiero zdobywa samodzielność, owady korzystają z kwitnących roślin, a zwierzęta wykorzystują obfitość pokarmu. Dlatego można więc odnieść wrażenie, że przyroda wciąż jest w pełni lata, przy czym coraz częściej obserwujemy, że kolejne etapy przyrodniczego roku powoli dobiegają końca.

Południe – czas dojrzałości

Sierpień można nazwać czasem obfitości, gdyż właśnie wtedy dobrze widać, że przyroda zaczyna korzystać z tego, co wyprodukowała wiosną i na początku lata. Wiele roślin kończy kwitnienie, dojrzewają owoce i nasiona. To właśnie one zapewnią ciągłość kolejnego pokolenia. W Lednickim Parku Krajobrazowym pod krzewami zalegają mirabelki i inne owoce, które przyciągają rusałki – pawika, admirała i osetnika. W wielu miejscach dojrzewają również owoce i nasiona dzikich roślin, stanowiące ważne źródło pokarmu dla ptaków i ssaków.

W Sierakowskim Parku Krajobrazowym i Parku Krajobrazowym Promno rodzą się młode popielice. Mają przed sobą zaledwie kilka tygodni intensywnego żerowania i wzrostu, zanim rozpoczną przygotowania do zimowego snu. Jak widać, ta obfitość tu i teraz jest potrzebna zwłaszcza młodym zwierzętom, które korzystają z tej dużej dostępności nasion drzew i owadów.

Popołudnie – pierwsze oznaki zmiany

Niedzielne popołudnie to nadal weekend, jednak coraz częściej myślimy o poniedziałku. Druga połowa sierpnia to jeszcze nie jesień, ale dostrzegamy jej pierwsze sygnały – jedne elementy znikają z krajobrazu, a w ich miejsce pojawiają się kolejne. Przyroda nie przyspiesza więc przygotowań do jesieni jednego dnia. Poszczególne gatunki reagują na zmiany warunków w swoim własnym tempie. O późnym lecie przypominają nam również kwitnące na suchych i ubogich siedliskach wrzosy. Niektóre rośliny kończą kwitnienie. Należą do nich chabry, których szczególnie dużo można spotkać w Parku Krajobrazowym im. gen. Dezyderego Chłapowskiego oraz rosiczka okrągłolistna występująca na torfowiskach Przemęckiego Parku Krajobrazowego. W Parku Krajobrazowym Dolina Kamionki zimorodek kończy karmienie młodych z drugiego lęgu.

Zdjęcie przedstawia kwitnącą rosiczkę okgłolistną
Kwitnąca rosiczka okrągłolistna występująca na torfowiskach (fot. archiwum ZPKWW – A. Golis)

Wieczór – czas przygotowań do drogi

Coraz bardziej widoczny staje się jeszcze jeden proces – migracja. W Parku Krajobrazowym Dolina Baryczy pojawiają się pierwsze ptaki siewkowe rozpoczynające wędrówkę na południe. W Żerkowsko-Czeszewskim Parku Krajobrazowym bociany czarne koczują na mokradłach przed swym odlotem. Z krajobrazu rolniczego „Chłapka” znikają błotniaki łąkowe, które odlatują na zimowiska. Gąsiorek z Parku Krajobrazowego Dolina Kamionki intensywnie żeruje, przygotowując się w ten sposób do długiej wędrówki do Afryki.

Szczególnie charakterystycznym widokiem końca sierpnia są jednak sejmiki bocianów białych. Szczególnie dobrze widać je na świeżo skoszonych polach Rogalińskiego i Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego, gdzie ptaki te licznie gromadzą się i intensywnie żerują przed odlotem.

Nie wszystkie ptaki odlatują jednak w sierpniu. Dla wielu gatunków migracja dopiero się rozpoczyna, a część z nich pozostanie z nami jeszcze przez kolejne tygodnie. Dlatego właśnie teraz metafora sierpniowej niedzieli staje się najbardziej wyraźna. Ta niedziela jeszcze się nie skończyła, ale pojawia się świadomość, że wkrótce trzeba będzie ruszyć dalej.

rozgwieżdżone ciemne niebo z perseidami
Nocne niebo z rojami perseidów (fot. archiwum ZPKWW)

Noc – przyroda, której za dnia nie zauważamy

O nocnym życiu pisaliśmy już w artykule „Po ciemnej stronie”. Ciemność nie oznacza braku życia – dla wielu organizmów właśnie noc jest czasem aktywności. W sierpniu możemy obserwować to szczególnie dobrze. Wieczorem i nocą aktywne są nietoperze oraz liczne owady, których w ciągu dnia często nawet nie zauważamy.

Sierakowski Park Krajobrazowy przypomina natomiast, że sierpień to także dobry czas, aby spojrzeć w niebo. W okolicach Chalina – w obrębie Ostoi Ciemnego Nieba Izdebno-Chalin – warunki do obserwacji nocnego nieba są szczególnie dobre. W sierpniu można tu obserwować również Perseidy. Nie są one jednak zapowiedzią końca lata – ich aktywność przypada na znaczną część lata, a maksimum występuje w połowie sierpnia.

Poniedziałek – początek kolejnego etapu

Poniedziałek nie oznacza końca. Jest początkiem kolejnego tygodnia. Podobnie jest w przyrodzie – gdy jedne procesy dobiegają końca, inne dopiero się rozpoczynają. W sierpniu rodzą się młode popielice, pojawiają się młode gniewosze, a larwy jelonka rogacza rozpoczynają wieloletni etap rozwoju. Rośliny dojrzewają i wydają nasiona, które staną się początkiem kolejnego pokolenia.

Dlatego jesień nie jest w przyrodzie prostym „poniedziałkiem” po zakończonym lecie. To raczej kolejny etap tego samego cyklu.

Sierpień jako niedziela roku

Tak właśnie wygląda sierpień – miesiąc znajdujący się pomiędzy pełnią lata a tym, co nastąpi później. Jest spokojniejszy od początku lata, ale nie jest jeszcze jesienny. Wciąż można cieszyć się ciepłem, kwitnącymi roślinami i aktywnością owadów, ale jednocześnie coraz łatwiej zauważyć, że przyroda przygotowuje się do kolejnych zmian. Obserwowanie fenologii pozwala dostrzec, że poszczególne procesy nakładają się na siebie, a ich rytm zależy od gatunku, siedliska i warunków panujących w danym roku.

Dlatego warto w sierpniu zwolnić i spojrzeć na przyrodę trochę inaczej – nie tylko jak na tło letniego wypoczynku, ale jak na przestrzeń, w której możemy obserwować kolejne etapy wielkiego przyrodniczego cyklu.

Oprac. Natalia Marciniak-Musiał