Kiedy myślimy o migracjach zwierząt, często na myśl przychodzą nam stada antylop gnu przemierzające afrykańskie sawanny czy ptaki odlatujące na zimę (pamiętajcie o naszych rycykach!). Tymczasem w świecie owadów, rozgrywają się równie spektakularne, choć często niedostrzegane, podróże. Rokrocznie Europa jest świadkiem fascynujących małych wielkich migracji owadów, które zadziwiają swoją wytrzymałością i instynktem.

Migracja migracji nierówna
Głównym powodem migracji, zarówno dla owadów, jak i dla innych zwierząt, jest unikanie trudnych warunków środowiskowych. Zmiana miejsca służy znalezieniu obszarów z obfitymi zasobami pokarmowymi i odpowiednimi miejscami do rozrodu. Owady podążają za kwitnącymi roślinami lub koloniami mszyc, podczas gdy ptaki szukają bezpieczniejszych i bogatszych w pożywienie terenów lęgowych, podobnie ssaki. Poprzez przemieszczanie się między regionami o zmiennych warunkach, zwierzęta zwiększają swoje szanse na przeżycie i efektywne rozmnażanie, wykorzystując optymalne warunki w różnych porach roku.
Migracje owadów charakteryzują się często masową skalą, angażując miliony osobników. Ich łączna biomasa w powietrzu może przekraczać biomasę migrujących ptaków czy ssaków. Większość migrujących owadów jest doskonałymi lotnikami. Potrafią one wykorzystywać sprzyjające prądy powietrzne na dużych wysokościach, co znacznie ułatwia im pokonywanie ogromnych dystansów. Szacuje się, że potrafią latać z prędkością nawet kilkudziesięciu km/h, jeśli warunki są sprzyjające.
Wiele owadów migrujących odbywa migracje wielopokoleniowe. Oznacza to, że pojedynczy osobnik nie pokonuje całej trasy migracyjnej „tam i z powrotem”. Zamiast tego, różne pokolenia kontynuują podróż, składając jaja po drodze, a potomstwo przejmuje dalszy etap wędrówki. Tymczasem większość ptaków i ssaków odbywa migracje jednopokoleniowe, co oznacza, że te same osobniki, które wyruszyły w podróż, wracają do swoich pierwotnych obszarów rozrodu lub zimowisk.
Migracyjna zagadka – mam cię na radarze
Przed erą radarów, naukowcy polegali głównie na własnych obserwacjach i odłowach na ziemi lub na niskich wysokościach. Użycie radaru ujawniło, że ogromna większość migrujących owadów podróżuje w troposferze (czyli najniższej warstwie atmosfery), często na wysokościach od 150 do nawet ponad 1000 metrów nad ziemią, gdzie są niewidoczne dla ludzkiego oka. To zmieniło nasze postrzeganie skali zjawiska.

Źródło: Rothamsted Visual Communications Unit
Radar entomologiczny to zaawansowane narzędzie, które zrewolucjonizowało badania nad migracjami owadów, umożliwiając wykrywanie i śledzenie ich na dużych wysokościach. Działając poprzez emisję mikrofal i analizę sygnałów odbitych od ciał owadów, radar dostarcza danych o wysokości lotu, masie ciała, prędkości i kierunku przemieszczania, a także gęstości populacji i kształcie owadów. Dzięki temu narzędziu odkryto, że owady lecąc w troposferze, często aktywnie wybierając sprzyjające prądy powietrzne, co pozwala im na pokonywanie ogromnych dystansów i sezonową zmianę kierunku migracji.
Radar oprócz oszacowania skali wielkości migracji, umożliwia także określenie wielkości świadczonych przez wędrujące owady usług ekosystemowych, takich jak np. kontrola populacji mszyc i zapylanie. Dane radarowe są również kluczowe do monitorowania długoterminowych trendów populacyjnych, co jest szczególnie ważne w kontekście spadku liczebności wielu grup owadów.
Cudze chwalicie swego nie znacie
Najbardziej znanym motylem migrującym jest bez wątpienia monarch (lub monarcha/ monarszka księżna/danaid wędrowny, Danaus plexippus), którego epickie podróże przez Amerykę Północną stały się symbolem wędrówek w świecie owadów. Stary Kontynent ma jednak swoich własnych skrzydlatych wędrowców, którzy zasługują na równie wiele uwagi. Przyjrzyjmy się bliżej kilku z nich.

Rusałka osetnik (Vanessa cardui) – Kosmopolityczny podróżnik

Rusałka osetnik to prawdziwa rekordzistka wśród migrujących owadów, znana z odbywania najdłuższych podróży spośród motyli. Jej populacje rozprzestrzenione są niemal na całym świecie (jak to zwykle bywa z wyjątkiem Antarktydy), a w Europie jest stałą bywalczynią. Każdego roku, miliony osobników migrują z afrykańskiego Sahelu, pokonując Saharę i Morze Śródziemne, by dotrzeć do Europy Środkowej i Północnej. Ich podróże są często zależne od warunków pogodowych i dostępności pożywienia. Naukowcy szacują, że osetniki pokonują nawet do 15 000 kilometrów w ciągu migracji, a podróż trwa sześć pokoleń! To prawdziwe wędrowczynie, którym instynkt każe podążać za obfitością pokarmu.
Rusałka admirał (Vanessa atalanta) – fanka czegoś mocniejszego
Jednym z najbardziej znanych i najczęściej obserwowanych motyli w Europie jest rusałka admirał. Często możemy ją spotkać na opadłych i fermentujących już owocach. Ten piękny owad o czarnych skrzydłach z pomarańczowo-czerwonymi pasami i białymi plamami, co roku odbywa nie lada podróż. Wiosną, tysiące admirałów wylatuje z południowej Europy (również północnej Afryki) i kieruje się na północ, zasiedlając Europę Środkową i Północną, a nawet Islandii! Może nie lubią upałów?
Co ciekawe, to właśnie potomstwo tych wiosennych migrantów, które rozwija się w chłodniejszych klimatach, jesienią podejmuje podróż powrotną na południe. To fascynujący przykład migracji dwukierunkowej, gdzie różne pokolenia odpowiadają za poszczególne etapy podróży.

Alice Andreato/Pexels
Fruczak gołąbek (Macroglossum stellatarum) – Koliber Europy

Ali Bakhshi/Pexels
Choć nie jest to migracja na skalę rusałki osetnika, warto wspomnieć o fruczaku gołąbku. Ten niezwykły motyl z rodziny zawisakowatych, który dzięki szybkiemu trzepotaniu skrzydeł i zdolności do zawisania w powietrzu do złudzenia przypomina kolibra, również podejmuje sezonowe wędrówki. Z południowej Europy przemieszcza się na północ, by korzystać z letnich zasobów kwiatów. Jest to przykład migracji fakultatywnej, gdzie część populacji migruje, a część może zimować na południu, jeśli warunki są sprzyjające.
Bzyg prążkowany (Episyrphus balteatus) – lotnik mszycojad
Bzyg prążkowany często mylony z osą lub pszczołą ze względu na swoje mimetyczne ubarwienie w żółto-czarne pasy, to w rzeczywistości całkowicie nieszkodliwa muchówka. Jego podobieństwo do żądlących owadów jest sprytną strategią obronną przed drapieżnikami. Jest to jeden z najbardziej znanych i pospolitych bzygów w Europie. Dorosłe osobniki odżywiają się nektarem i pyłkiem kwiatów, co czyni je znakomitymi zapylaczami. Uważa się, że pod względem znaczenia dla zapylania roślin kwitnących ustępują jedynie pszczołom (ale im tego nie mówcie!).

Podobnie jak wiele migrujących owadów, bzygi prążkowane odbywają migracje dwukierunkowe. Wiosną i wczesnym latem, osobniki zimujące na południu Europy lub w północnej Afryce, przemieszczają się na północ. Podążają za obfitością kwiatów oraz, co najważniejsze, koloniami mszyc, które są głównym pożywieniem ich larw. Docierają do Polski, a nawet na północne krańce Europy. W tych rejonach rozmnażają się, często dając kilka pokoleń w ciągu sezonu (cykl rozwojowy bzyga prążkowanego jest bardzo szybki, od jaja do dorosłego osobnika może trwać zaledwie 25 dni). Jesienią, potomstwo tych letnich pokoleń podejmuje podróż powrotną na południe, uciekając przed nadchodzącymi mrozami i brakiem pożywienia. To one są odpowiedzialne za kontynuowanie gatunku w cieplejszych rejonach w okresie zimowym.
Błyszczka jarzynówka (Autographa gamma) – zawzięta jaroszka
Głównymi obszarami zimowania jarzynówki są cieplejsze rejony południowej Europy i północnej Afryki, choć przy łagodnych zimach pojedyncze osobniki (w każdym stadium rozwojowym, ale głównie gąsienice) mogą przetrwać, zwłaszcza w ogrzewanych szklarniach. Na wiosnę, z początkiem maja i czerwca, miliony ciem migruje na północ, docierając do Europy Środkowej i dalej nawet na Islandię.

W ciągu roku, w zależności od warunków klimatycznych, mogą rozwinąć się 2, 3, a nawet 4 pokolenia błyszczki jarzynówki. Gąsienice tych pokoleń są zjadają uprawy, żerując na liściach wielu gatunków roślin, zwłaszcza kapustowatych. W późnym latem i jesienią, kiedy temperatury spadają, motyle z kolejnych pokoleń odlatują z powrotem na południe w kierunku Morza Śródziemnego i Afryki subsaharyjskiej, aby tam zimować.
Niesamowita podróż nomadki żółtawej
Nomadka to dobra nazwa dla tego gatunku. Jest ona prawdziwą rekordzistką wśród wędrujących zwierząt. Ważka ta żyje głównie w tropikach na całym świecie, ale jej podróże wykraczają daleko poza te obszary. Bardzo rzadko jest widywana w Europie, ponieważ Sahara jest dla niej barierą trudną do pokonania, ale pojedyncze osobniki były notowane nawet na terenie Polski. Ważki te masowo wędrują, uciekając przed suszą i szukając miejsc, gdzie panują lepsze warunki do rozmnażania.

Pomiędzy październikiem a początkiem grudnia ważki te wędrują z Półwyspu Indyjskiego w stronę Afryki. Od kwietnia do czerwca zaczyna się fala powrotów, ale jest to już potomstwo, a nawet kolejne pokolenie. Łącznie sztafeta pokoleń może pokonać nawet 18 000 km! Pojedynczy osobnik leci nawet 6 000 km przemierzając Ocean Indyjski (w głowie się nie mieści!).
Włączając inne zwierzęta, kto jest na podium migracji?
Żeby było sprawiedliwie jest wiele kategorii. Absolutnym rekordzistą w najdłuższym nieprzerwanym locie migracyjnym jest szlamnik zwyczajny (Limosa lapponica) – kuzyn rycyka, który trzyma rekord, przelatując ponad 13 500 kilometrów z Alaski do Tasmanii w ciągu zaledwie 11 dni, bez ani jednego przystanku! To jest naprawdę niewiarygodny wyczyn wytrzymałości.

Jeśli chodzi o całkowitą odległość pokonywaną w ciągu roku palma pierwszeństwa przypada rybitwie popielatej (Sterna paradisaea). Ta niewielka ptasia podróżniczka pokonuje co roku ekstremalnie wymagającą trasę migracyjną, przelatując z Arktyki na Antarktydę i z powrotem. Jej trasa wynosi średnio 70 900 km rocznie, a w ciągu życia może przelecieć nawet 2,4 miliona kilometrów, co odpowiada trzem podróżom na Księżyc i z powrotem (kosmos!).


Wśród ssaków lądowych i morskich również mamy imponujących migrantów. Pływacz szary (Eschrichtius robustus), z rodziny płetwalowatych, odbywa jedne z najdłuższych migracji wśród ssaków, pokonując ponad 22 000 km w dwie strony między wodami w których się rozmnażają w Meksyku, a obszarami żerowania w Arktyce.
Choć ich trasa jest krótsza (ponad 800 km rocznie), to gnu pręgowane (Connochaetes taurinus) i ich wielka migracja w Serengeti (Tanzania/Kenia) jest najbardziej widowiskową migracją lądowych ssaków na świecie, z milionami zwierząt przemieszczającymi się w poszukiwaniu świeżych pastwisk.

Mam nadzieję, że ten artykuł choć odrobinę uświadomił Wam, jak niesamowite i często niedoceniane są migracje owadów. Te niewielkie stworzenia potrafią pokonywać niewyobrażalne dystanse, często na przestrzeni wielu pokoleń, w poszukiwaniu lepszych warunków do życia. To fascynująca perspektywa na złożoność natury i niesamowite strategie przetrwania, która skłania do refleksji nad tym, jak wiele jeszcze mamy do odkrycia w naszym otoczeniu. Pamiętajmy, że owady migrujące, wyposażone w niezwykłe zdolności nawigacyjne i wytrzymałość, pełnią kluczową rolę w środowisku. Świadczą niezbędne usługi ekosystemowe, takie jak zapylanie czy kontrola populacji innych, mniej lubianych przez człowieka owadów, co czyni ich jeszcze bardziej intrygującymi.
Tekst: Kamil Kwiatkowski

